Wioski w Rudawach
Rudawy Janowickie
turystyka, tajemnica, marzenia...

Historia Radomierza

Radomierz

390-530 m n.p.m.

Radomierz położony jest na wysokości około 390-530 m n.p.m. w dolnie potoku  Radomierki, w sąsiedztwie Janowic Wielkich, Komarna i Kaczorowa. Stanowi dużą wieś łańcuchową.
Położenie Radomierza wśród malowniczych widoków na Karkonosze i Rudawy Janowickie oraz dobra komunikacja, istotnie wpłynęły na rozwój agroturystyki w wysokim standardzie.

Zróżnicowana oferta aktywnego wypoczynku, z jakiej można skorzystać w Radomierz,  przyciąga turystów.W dolnej części wsi rozlokowane są parkingi, stacje benzynowe oraz stylowa restauracja. Wieś ta pod względem rolniczym nadal utrzymuje się na wysokim poziomie. Stanowi siedzibę Sudeckiego Rolniczego Zakładu Doświadczalnego, który gospodaruje na 286 ha ziemi. Zakład ten głównie zajmuje się doskonaleniem w hodowli bydła mięsnego, ale były realizowane także inne eksperymenty, jak na przykład hodowla lam. W ramach tego obiektu Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu prowadzi wiele projektów naukowo-badawczych. Głównym twórcą zakładu i  promotorem działalności gospodarczej jak i badawczej jest prof. Aleksander Dobicki.



Charakterystyczną budowlą dla Radomierza i niewątpliwą atrakcją jest wieża, która stanowi pozostałość po kościele katolickim. Odrestaurowana w 2011 r. stała się wieżą widokową, z której można podziwiać piękno Rudaw Janowickich, Karkonoszy, Gór Izerskich oraz Gór Kaczawskich i Kotliny Jeleniogórskiej. Wieża w dalszym ciągu pełni funkcję dzwonnicy. Odtworzono również budynek, który jest obecnie Punktem Informacji Turystycznej.



Historia


W 1889 roku wydano  książkę „Liber Fundationis Episcopatus Vratislaviensis”, w której znajdują się zapiski z 1303 r. dotyczące Radomierza. Wymienia się w niej, że była wsią Zygfryda – SYFRIDI VILLIA. Nasuwa to przypuszczenie, że powstała ona w XIII w. Są to jednak tylko przypuszczenia. Podobno pierwszymi osadnikami doliny Bobru byli  Bobrzanie (część plemienia Dziadoszan). Utrzymywali się z polowań, połowu ryb i uprawy roli, . Dopiero kolejną grupą ludności przybyłą w XIV w., a może w XIII w. byli Frankoni, których przewodnikiem był rycerz o imieniu Zygfryd. Ludność ta osiedlała się po obu stronach potoku, znanego dziś jako Radomierka. Przywieźli oni ze sobą sztukę frankijskiego budowania. Powstawały wiec domki jednopiętrowe, kryte słomą, pod dachami których były również obory i  stajnie. Wieś ta w XIV w. należała do lenna zamkowego Falkenstein. Księżna Agnieszka ze Świdnicy w 1372 r. przekazała to lenno Clericusowi Bolze. Jemu to  według niektórych badaczy przypisuje się budowę zamku Bolczów. Jednak według innych wiadomości zamek ten był zbudowany w latach 1163-1201 przez księcia Bolesława Długiego dla ochrony leżących w okolicy domów i kopalni. Jak większość okolicznych ziem miewała ona częste zmiany właścicieli.
Dnia 22 czerwca 1506 r. posiadłość ziemską kupił Anton Schaffgotsch, podobno jeden z jego synów uchodzi za właściwego założyciela linii Trzcińsko-Radomierz. Często majątek w Radomierz przechodził z ojca na syna. Nadszedł wiek XVII, a z nim  straszliwa dla wsi w skutkach wojna trzydziestoletnia. Wielokrotne przemarsze wojsk, plądrowanie, burzenie, palenie rujnowało ludzkie życie. Wieś nie mogła złapać oddechu. Stawała się często kwaterą dla oddziałów szwedzkich, jak i francuskich. Szwedzi zmuszali mieszkańców do płacenia około 200 talarów kontrybucji, aby zaniechali represji. Większość uciekała wraz z dobytkiem w lasy, aby tam dotrwać końca wojny. Los, jaki człowiek zgotował człowiekowi w tamtym czasie, to aż za dużo, ale ostateczny cios zadała epidemia dżumy. Uśmierciła ona przeszło 150 osób.


W wieku XVIII i XIX Radomierz, podobnie jak większość miejscowości w okolicy, utrzymywał się z tkactwa.  Zamieszki wojenne we Francji, gdzie głównie eksportowano len, doprowadzały do spadku produkcji. Tkacze popadali w nędze. Doprowadzało to do protestów i buntów w postaci niepłacenia czynszów i innych ciążących na nich opłat.
Wieś ta rozwijała się również rolniczo. Wiadomo, że w 1847 r. miał miejsce straszny nieurodzaj ziemniaka, co dotkliwie odbiło się na mieszkańcach Radomierza. Jednak odpowiednie warunki glebowe i klimatyczne ułatwiły dalszy rozwój rolnictwa.
W okresie, kiedy w okolicznych miejscowościach rozwijał się prężnie przemysł, ludzie z Radomierza zatrudniali się w fabryce papieru, kopalniach i kamieniołomach. Przeprowadzenie trasy kolejowej przez Janowice Wielkie i Trzcińsko otworzyło szansę lepszego rozwoju wsi.
W 1896 r. została otwarta biblioteka publiczna, a kilka lat później zbudowano we wsi mleczarnię, Po I wojnie światowej Radomierz stał się jednym z wielu przystanków autobusowych na linii Jelenia Góra – Wrocław. Ludność, dzięki dobrej komunikacji, mogła szukać innych miejsc pracy.
W 1945 r. wieś nadal rozwijała się rolniczo. W zabudowaniach folwarcznych zorganizowano PGR, a już w 1988 r. funkcjonowało tu około 50 indywidualnych gospodarstw rolnych.



Samotna wieża kościoła

Podczas przejazdu przez Radomierz, uwagę turystów skupia na sobie otoczona murami, samotna wieża z przylegającym budynkiem - skrawek zapomnianej historii. Z 1312 r. pochodzą pierwsze zapiski o istniejącym w tym miejscu kościele katolickim. Wnętrze jego zdobiły  nagrobki rodu Schaffgotschów. Lata mijały, a kościół popadł w ruinę. W 1849 r. przewieziono do Cieplic i wmontowano w murze przy kościele płyty nagrobne. Przez ponad 150 lat stała tam tylko stara gotycka wieża głucho dzwoniąca pozostałymi w niej dzwonami. Największy pochodzi z 1612 r., widnieje na nim napis Bernharda von Schaffgotscha, środkowy dzwon datuje się na 1576 r., a mały na 1595 r.
W 2011 r. wieża została poddana gruntownej renowacji, dobudowano do niej budynek, który obecnie stał się Punktem Informacji Turystycznej. Sama wieża pełni dwojaką funkcję – jest pięknym punktem widokowym na Kotlinę Jeleniogórską i otaczające ją góry, ale dla upamiętnienia historii dalej można usłyszeć dochodzący z niej dźwięk starych, zabytkowych dzwonów.

Protestanci i kościół


Nauki Lutra spowodowały w XVI w. przechodzenie mieszkańców Radomierza na wiarę protestancką. Świątynią ich w ówczesnym czasie stał się stary kościół katolicki, którego pozostałością w obecnych latach jest wieża. Wraz z przepychankami na tle religijnym odebrano 20 marca 1653 r. kościół  i przekazano z powrotem katolikom. Kiedy stosunki pomiędzy dwoma kościołami trochę zelżały, w Jeleniej Górze w latach 1709-1718 prowadzono budowę kościoła protestanckiego, w której mieszkańcy Radomierza czynnie uczestniczyli. W 1748 r. ludność wsi doczekała się koncesji na budowę własnej świątyni. W 1749 rozpoczął się gorączkowy rok budowy. Miejsce na przyszły budynek kosztowało 6 talarów Rzeszy, 13 srebrników i 7 fenigów. Mieszkańcy Radomierza, jak i okolicznych wsi mocno zaangażowali się w powstawanie kościoła. Dla przykładu ambonę podarował ogrodnik z Maciejowej, ołtarz wykonał mieszkaniec Radomierza. Nowa świątynia ucierpiała na skutek wojen śląskich, więc ludność zbierała datki na jej remont. W 1803 r. kościół ukazał się w całej swej okazałości. 74 lata później poświęcono miejsce nowego cmentarza ewangelickiego. Kiedy to kościół obchodził 150-lecie, na jego suficie wymalowano niebo z gwiazdami, odnowiono ołtarz, dodano nowe malowidła w polach empor, jak i wiele innych elementów wystroju. Kościół w Radomierzu do końca II wojny światowej był własnością wiary protestanckiej.

Pomniczek wśród łąk

Na wzgórzu niedaleko Radomierza, w kierunku Janowic Wielkich, stoi pamiątka straszliwej zbrodni. Tak w numerze miesięcznika Schlesische Provinzialblatter w 1828 r. opisano to zdarzenie: „20 Lutego gospodarz Oessler z Janowic Wielkich w powiecie świerzawskim posłał swojego siedemnastoletniego syna z furą drewna do Jeleniej Góry. Wieczorem, o godzinie szóstej, konie powróciły z wozem bez woźnicy; ten ostatni leżał martwy twarzą na dół, ze sznurem wokół szyi, z lewą ręką przywiązaną do drabiny wozu, z podciętym gardłem i tchawicą. Przewoźne w kwocie jednego talara, odebrane przez tego młodego człowieka oraz jego skórzana sakiewka zginęły. Na wozie natomiast znalazła się stara, rozpruta sukienna szmatka i nieznana lufka fajki. Sprawca - parobek Gottlieb Beyer z Karpnik, który przebywał w tutejszej okolicy bez zajęcia - został wykryty i ujęty. Zbrodni dokonał on na drodze między Radomierzem a Janowicami.” Dziś tylko piaskowa płyta opłakuje chłopca, a niegdyś tak intensywnie uczęszczana droga odchodzi w niepamięć. Jedynie kamienne drogowskazy kierują tam zbłąkanych turystów.


Źródła:
1.    „Słownik geografii turystycznej Sudetów. Rudawy Janowickie". Red. M. Staffa. Wyd. I-BIS. Wrocław 1998
2.    Kapałczyński W., Napierała P. „Zamki, pałace i dwory Kotliny Jeleniogórskiej”. Fundacja Doliny Pałaców i Ogrodów Kotliny Jeleniogórskiej. Wrocław 2005.
3.    "Dolina Zamków i Ogrodów. Kotlina Jeleniogórska - wspólne dziedzictwo". Red. O. Czerner, A. Herzig. Muzeum Okręgowe w Jeleniej Górze. Berlin i Jelenia Góra 2003
4.    Doś K. „Historia parafii i kościoła pw. Matki Bożej Różańcowej w Radomierzu w latach 1945-1995”. Praca magisterska. Seminarium naukowe Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu. Wrocław 1996.
5.    Kwaśniewski A. „Historia pewnego pomniczka”.




SiteLock